Google Shopping Actions – zakupy przez Google pieśnią przyszłości?

Google nie próżnuje, ciągle wprowadza do wyszukiwarki jakieś nowości, z mniejszą lub większą korzyścią dla użytkowników. W marcu tego roku na świecie swoje działanie rozpoczęła aplikacja Google Shopping Actions. Pozwala użytkownikom na robienie zakupów bezpośrednio przez wyszukiwarkę, a firmom daje możliwość nowej metody promocji. Funkcja ta nie jest jeszcze obecna w Polsce, ale warto zawczasu się jej przyjrzeć.

Jak działa Google Shopping Actions?

Za pomocą Google Shopping Action użytkownicy mogą robić zakupy z poziomu wyszukiwarki. Jeśli wpiszemy dane hasło w Google, od razu zostaną nam wyświetlone propozycje konkretnych produktów – tuż obok wyników wyszukiwania. Aplikacja ta działa jako reklamy, rozliczane przez Google w modelu za efekty, czyli za sprzedaż konkretnych produktów poprzez wyszukiwarkę. W Polsce taką możliwość mamy jedynie przechodząc do sekcji „Zakupy”, chociaż jak twierdzą eksperci i ta funkcjonalność w naszym kraju nie jest rozwinięta do tego stopnia, jak za oceanem.

Zalety GSA, czyli na co to komu?

Google Shopping Actions dedykowany jest przede wszystkim użytkownikom, którzy mogą znaleźć konkretny produkt i zakupić go bardzo szybko, oszczędzając czas na przeglądanie poszczególnych witryn. Z tego oczywiście mogą korzystać sprzedawcy, wykupując takie właśnie reklamy w Google. Taka bezpośrednia sprzedaż sprawia, że reklamowanie w Google staje się o wiele bardziej opłacalne niż tradycyjne reklamy wyświetlane nad wynikami wyszukiwania. Tym bardziej, że sprzedawca płaci za pośrednictwo w sprzedaży konkretnych produktów, a więc za realne, namacalne efekty.

A może jednak nie? Wady Google Shopping Actions

Największą wadą tego rozwiązania jest jego brak w Polsce. Wiemy, że taka funkcjonalność istnieje, że sprawdza się w Stanach Zjednoczonych, ale nie mamy możliwości empirycznie wypróbować jej w naszym kraju, sprawdzić czy w ogóle miałaby u nas rację bytu. Po drugie – informacje o wyświetlanych produktach są zaciągane nie tylko ze strony sprzedawcy, ale i z całej sieci – mogą więc być nie do końca zgodne z tym, co sprzedający chce przekazać kupującemu. Sami użytkownicy mają też ograniczone pole manewru, kupienie produktu poprzez wyszukiwarkę nie pozwala na porównanie różnych cen i wybór najkorzystniejszej opcji.

Kiedy Google Shopping Action w Polsce?

Sami chcielibyśmy to wiedzieć. Nie znamy ani konkretnej ani orientacyjnej daty startu tej funkcjonalności w naszym kraju. Na razie możemy więc obserwować, jak Google Shopping Actions rozwijają się za oceanem. A kto wie, może dzięki temu będziemy bardziej przygotowani na takie nowości w momencie ich wdrożenia.

Google Zakupy – jak to u nas działa?

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, narzędzie Google Zakupy pozostawia wiele do życzenia. Niemniej jednak warto przy okazji omawiania Google Shopping Actions, poświęcić kilka słów tej właśnie funkcjonalności. Reklamy konkretnych produktów nie opierają się na słowach kluczowych, jak to ma miejsce w przypadku Google Ads. Google zakupy bazuje na liście wszystkich reklamowanych produktów dopasowanych do zapytania użytkownika.

Kluczowe jest więc odpowiednie opisanie swojej oferty, niemniej jednak dopasowanie produktu zajmą się skrypty Google. Nie zawsze więc użytkownik dostanie to, co chciałby dostać. Google Zakupy nie jest specjalnie popularne wśród polskich internautów, pytanie zatem, czy opłaca się inwestować w tego typu reklamy. Naszym zdaniem – na obecną chwilę niespecjalnie.

 

Facebook



Zostaw numer telefonu. Oddzwonimy.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu kontaktu telefonicznego. Szczegóły w Polityce prywatności.